Azalia doniczkowa – tajniki uprawy i pielęgnacji

Początek roku kalendarzowego związany jest pojawieniem się w kwiaciarniach doniczkowych roślin kwitnących. Mnie to bardzo cieszy, bo akurat w styczniu i lutym bardzo potrzebuję zieleni i koloru. Pewnie nie jestem sama w tym odczuciu. Ostatnio wpadła mi w oko niewielka azalia doniczkowa. Jakoś tak się potoczyło, że niedługo później pojawiła się na jednym z parapetów w moim mieszkaniu.

Azalia w domu i w ogrodzie

Najbardziej znane azalie (Rhododendron) to te, rosnące w parkach i ogrodach. Mają atrakcyjne kolory kwiatów (białe, żółte, pomarańczowe, łososiowe, czerwone i różowe) oraz liście opadające na zimę. Pochodzą one od azali japońskiej. Okazy typowo ogrodowe lubią półcieniste i osłonięte stanowiska ogrodu.

Z kolei azalia doniczkowa i jej piękne odmiany wywodzą się od azalii indyjskiej (Rhododendron indica, syn. R. simsii). Roślina ta nadaje się do typowej uprawy w mieszkaniu i nie poradziłaby sobie wysadzona do ogrodu. W porównaniu do ogrodowych kuzynów, azalia doniczkowa nie zrzuca liści i obficie kwitnie w okresie jesieni i zimy.

Czytaj także: Co kwitnie zimą w domu?

Azalia doniczkowa - pielęgnacja i uprawa.

Jak wybrać azalię?

Powiedzmy sobie szczerze, obecnie kwiaty doniczkowe można kupić niemal wszędzie. Oczywiście poza kwiaciarniami i centrami handlowymi, bogata ofertę mają różnego rodzaju większe i mniejsze markety sieciowe. Dochodzi nawet do tego, że idąc po ziemniaki, wracamy z pęczkiem tulipanów lub posypanym brokatem sukulentem. Gdzie zatem najlepiej kupować rośliny? Jeszcze do niedawna uważałam, że najlepiej w kwiaciarni, ale w ostatnim czasie sama upolowałam sporo kwiatów doniczkowych w sieciówkach (Aldi, Tesco, Biedronka, Leroy Merlin) i nie miałam zastrzeżeń co do ich jakości. Przypuszczam, że jedynie trzeba być trochę bardziej wyczulonym i uważniej oglądać okazy.

Na co więc zwrócić uwagę kupując azalię doniczkową?

  • Wybieraj roślinę z dojrzałymi pąkami. Jest to ważne szczególnie zimą, ponieważ wtedy mamy pewność, że nie przemarzną niedojrzałe pąki w trakcie transportu.
  • Zwiędnięte, zasuszone liście świadczą o tym, że roślina miała zbyt sucho, co rzutuje na jej zdrowotność i wigor.
  • Unikaj okazów z brązowymi pąkami kwiatowymi – to oznaka choroby grzybowej.

Przeczytaj także: Rośliny, które trudno zabić.

W czasie kwitnienia

Jeśli, tak jak mi, wpadła w oko azalia doniczkowa, to już na samym początku trzeba jasno powiedzieć – to nie jest roślina łatwa w uprawie. Już od samego początku trzeba zapewnić jej optymalne warunki. Po przyniesieniu z kwiaciarni, roślinę należy postawić w stosunkowo chłodnym miejscu i stopniowo ją aklimatyzować. Szczególnie w mroźne dni ważne jest zabezpieczenie rośliny papierem na czas transportu.

Światło

Azalia doniczkowa jest bardzo światłożądna, dlatego w zimie najlepiej ustawić ją na najjaśniejszym parapecie np zachodnim lub południowym. Zbyt mała ilość światła skróci okres kwitnienia

Temperatura

Azalia doniczkowa nie będzie dobrze czuła się w bardzo suchych mieszkaniach. Lubi za to pomieszczenia chłodne (ok 15 st), z dala od kaloryferów. Nie toleruje także przeciągów. Odradza się zraszanie rośliny, ponieważ mokre kwiaty szybko zmieniają kolor na brązowy, co wygląda mało estetycznie.

Podlewanie

Podobnie jak okazy ogrodowe, azalia doniczkowa musi mieć stale wilgotne podłoże, ale nie może stać w wodzie. Najlepiej wykonywać regularne namaczanie, czyli zanurzanie na ok 5 minut osłonki w wiaderku z odstaną wodą – liście mogą być lekko zanurzone, ale nie wolno zamaczać kwiatów! Po wyjęciu rośliny z wody, trzeba odczekać aż odcieknie reszta wody, dopiero potem umieszcza się okaz w osłonce. Czasem zdarza się zapomnieć podlać azalię, co objawia się widocznym zwiędnięciem liści i kwiatów – wtedy jak najszybciej trzeba roślinę namoczyć. Jednak zapominalstwo to nie jest to, co azalia doniczkowa lubi najbardziej.

Nawożenie

W celu stymulacji kwitnienia oraz przedłużenia jego czasu, warto sięgnąć po nawozy przeznaczone do doniczkowych roślin wrzosowatych. Odradzam stosowanie nawozów uniwersalnych np do roślin kwitnących, ponieważ nie spełnia one w pełni swojego zadania. Zabieg ten wykonuje się według zaleceń producenta – najczęściej co 2-3 tygodnie.

Azalia doniczkowa - pielęgnacja i uprawa.
https://www.instagram.com/p/BtHCSLvl1VC/

Czytaj także: Rośliny doniczkowe na stanowisko słoneczne.

Azalia doniczkowa po kwitnieniu

To, że azalia przekwita nie oznacza, że nadaje się do wyrzucenia. Przy dobrej pielęgnacji zachwyci swoją urodą w następnym sezonie, a do tego czasu będzie zdobić swoimi ciemnymi liśćmi.

Przycinanie

Chcesz żeby Twoja azalia doniczkowa miała atrakcyjny, kulisty kształt i była zwarta? To mocno przytnij ją po kwitnieniu. Pomaga to nie tylko w utrzymaniu ładnego kształtu, ale także sprzyja zagęszczeniu pędów i zwiększa ilość pąków kwiatowych. Jest to także ważny zabieg z punktu zdrowotności rośliny, ponieważ usunięcie liści pokrytych plamami ogranicza ryzyko pojawienia się chorób. Brak przycinania, sprawia, że po kilku sezonach pędy będą bardzo długie, a kwiatów będzie mało, jednocześnie okaz stanie się szkaradkiem.

Przesadzanie

Po kwitnieniu jest dobry moment na przesadzanie, które zaleca się wykonywać co roku. Przeważnie wybiera się większą doniczkę, a na dno sypie się warstwę drenażu. Azalie są roślinami lubiącymi kwaśne podłoże, dlatego należy wybierać specjalistyczną ziemię przeznaczoną dla roślin wrzosowatych.

Przed następnym kwitnieniem

Literatura podpowiada, że w miesiącach poprzedzających kwitnienie (maj-wrzesień) należy azalię doniczkową postawić w chłodniejszym miejscu. W praktyce jednak trudno jest to zrobić w trakcie upalnego lata. Proponuję więc w trakcie wiosny i lata trzymać azalię z dala od okna lub w zacienionym miejscu na balkonie lub w ogrodzie.

Nawożenie i podlewanie

Oczywiście nawet w tym okresie przejściowym azalia w doniczce wymaga podstawowej pielęgnacji, czyli podlewania/namaczania oraz nawożenia. Niedobory wody będą widoczne w postaci zwiędniętych liści, czego azalia bardzo nie lubi. Nawożenie wykonuje się rzadziej (co 2-3 tygodnie), ale jest ono ważne z punktu widzenia obfitości kwitnienia w następnym sezonie.


Dorota Blatsios

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *